Finis coronat opus czyli koniec wieńczy dzieło…
Odniesienie do tytułu nastąpi trochę potem... a teraz po pierwszym jesiennym tygodniu ogarnę i opatrzę własną oceną wszystko to, co się w naszej Spółdzielni zdarzyło, co było lub nie mogło zaistnieć.

Wzorem kilku wcześniej napisanych, comiesięcznych komentarzy do zdarzeń i spraw spółdzielczych, odniesienie do tytułu nastąpi trochę potem… a teraz po pierwszym jesiennym tygodniu ogarnę i opatrzę własną oceną wszystko to, co się w naszej Spółdzielni zdarzyło, co było lub nie mogło zaistnieć.

Wrzesień zaczął się w stylu innych miesięcy letnich, bo było ciepło, niestety nie za mokro. Dla łapiących za słówka dodam, że miałem na myśli jakieś poważne deszczowanie, chmur oberwanie albo temu podobne kataklizmy. Bywały u sąsiadów, bywały u nas, ale nie tym razem. Niespodzianką dla wszystkich, a z pewnością dla Zarządu i służb technicznych okazały się znaczące obniżenia temperatur nocnych w środku miesiąca, i włączenie dostaw centralnego ogrzewania. Nie trwało to długo, ale zaistniało…

Od ponad półrocza nie mogła funkcjonować działalność społeczno-kulturalna i oświatowa (wspominałem o tym) ograniczona przede wszystkim przepisami sanitarnoepidemiologicznymi. Pracownicy tego działu swe umiejętności pracy musieli kolejny miesiąc pokazywać na innych stanowiskach. Wierzyć trzeba, że sytuacja ta ma charakter przejściowy, że pandemia się cofnie i całkowicie zaniknie, że wiele spraw i działalności ważnych dla Spółdzielni i jej członków, dla mieszkańców Ostrołęki, ponownie zaistnieje.

Czas pandemii i jej rygorów wytworzył niepowtarzalny, nieznany dotychczas klimat życia spółdzielczego. Napomykałem kilkakroć o próbach osadzenia w ostrołęckich realiach konieczności odbycia corocznego Walnego Zgromadzenia Członków. Rzeczy na pozór drobne urastały do rangi poważnych problemów, nie dających się pokonać ani wiedzą i przepisami, ani sprytem… no bo jak i gdzie zorganizować, w pandemicznym reżimie sanitarnym, zebranie ponad 5300 uprawnionych członków Spółdzielni? Nie hala sportowowidowiskowa im. Gołasia, nie sale szkolnych stołówek, nie sale gimnastyczne szkół, choć z tych ostatnich kiedyś Spółdzielnia korzystała. Nie mogły być brane pod uwagę tradycyjne formy organizacyjne – podział na części – siedem, cztery czy dwie. Nie, bo nie!!! Przypomnę, że do wszystkich członków Spółdzielni w sierpniu br. dotarło, jak zresztą w czasie minionych
kilku lat, pisemne sprawozdanie Zarządu za rok 2019, sprawozdanie Rady Nadzorczej, projekt planu działania na 2020 rok, projekty uchwał i inne wymagane prawem. W wielu Spółdzielniach w Polsce postanowiono czekać na zniesienie przez władze państwowe stanu pandemii, Zarząd i Rada Nadzorcza naszej Spółdzielni postanowiły nie korzystać z tej drogi. Pamiętaliśmy też o terminach złożenia sprawozdań właściwym władzom i organom.

Czas na sięgnięcie do tytułu – w poniedziałek, 21 września, w sali narad i siedzibie klubu „LOKATOR”, oczywiście w budynku Spółdzielni odbyło się głosowanie nad uchwałami, których treść, przypominam to jeszcze raz, została dostarczona Spółdzielcom z wystarczającym wyprzedzeniem w czasie. W godzinach 9.00 – 18.00, pod okiem komisji skrutacyjnej odbyło się głosowanie, w którym wzięło udział 94 członków Spółdzielni. Najmniej, zawsze bywało powyżej 120 do ok. 500, ale taki był tegoroczny czas, czas przemożnego lęku przed chorobą, zakażeniem, następstwami… Może nigdy więcej się nie zdarzy, może się jednak zdarzyć. Przeżyliśmy, wiemy jak się zachować, może jednak tych doświadczeń nie będziemy musieli wykorzystywać. Oby…

Kolejny raz, kolejny miesiąc w działalności Rady Nadzorczej zaznaczył się odbyciem jej posiedzenia – zebrania, rozpatrzeniem przygotowanych przez Zarząd Spółdzielni 7 informacji, a w konsekwencji podjęciem wymaganych przez Statut ważnych i niezbędnych uchwał. Wysoko ocenione zostały działania Zarządu zmierzające do odbycia, pomimo wielu trudności i przeszkód, o czym wyżej, Walnego Zgromadzenia. Pojawią się uchwały na stronie internetowej Spółdzielni. Zaczniemy jutro ostatni kwartał tego roku, roku który przez pandemię zszarzał, stracił wiele ze swego wyrazu, unicestwił plany i pomysły, tak zbiorowe, jak indywidualne. Niektórych nie odrobimy, inne już nie będą takie… Chciałoby się, za wieszczem, powiedzieć „O, roku ów…”.

Ostrołęka, 30 września 2020 r. Grzegorz Oracz, przewodniczący Rady Nadzorczej